Jak przejechać Włochy czyli Giro d`Italia – odc. 1.

Nie było nas stać na podróż dookoła świata. Nie było nas stać na bilety na Filipiny, ani na SPA. To wybrałyśmy Włochy, żeby zrobić sobie kilka zabiegów z serii  „Ciao Bella”.

Najtańsze loty są zwykle do Bergamo. Są z Krakowa, ale żeby nie było, że jesteśmy centusie to kupiłyśmy bilety z Katowic, co to by przejechać się busem z Krakowa na lotnisko w Pyrzowicach.

Zmysł oszczędności zwyciężał, kiedy trzeba było też płacić w euro, bo podjęłyśmy mrożące krew w żyłach wyzwanie: jeden kurs dziennie za friko czyli jak zapominać skasować bilety lub nie znajdować biletomatów. Mistrzynią była Ewa, która potrafiła dwa razy skasować ten sam bilet, mimo, że był on na inną trasę i to dwa dni temu. Bo w pociągach we Włoszech to nie konduktor stempluje bilecik, trzeba to zrobić samemu, i to na dworcu, przed wsiadaniem do pociągu.

Wszyscy z Bergamo jeżdżą do Mediolanu. Niecała godzina drogi pociągiem i już można siedzieć za biurkiem popijając kawę, rozwiązywać case, uprawiać brainstormingi i czekać aż euro wskoczą na konto każdego 10. Wystarczy na dworcu wsiąść w pociąg, który jedzie w lewo, żeby być w stolicy pieniądza i mody. Ale w to samo lewo jadą pociągi do miejsca, gdzie George Clooney jogginguje w legginsach po lesie, a Brad Pitt kosi trawnik wokół ogródka (to chyba nie Brad Pitt tam kosi, ale to dobrze brzmi). Przystanek Lecco, brzmi prawie jak leczo. Ale przed obiadem przecież nikt nie myśli o jedzeniu. Zwłaszcza, że mamy jeszcze kanapki z Polski.

 

Landscape

Lecco jest lekko mówiąc nie zbyt urodziwe. Może to wina nocy spędzonej na lotnisku. Najważniejszym punktem jest jezioro Como, z włoska orientalnie  brzmiące Lago di Como.

DSC_3721

DSC_3720

DSC_3702DSC_3700

Oprócz jeziora oczywiście dworzec kolejowy, bo do Lecco najłatwiej się dostać z Bergamo, stąd turyści wykorzystują to miasteczko jako przystanek w drodze dalej.

Wifi nie można tutaj nigdzie złapać, nawet w Macu, bo trzeba zarejestrować się podając jeden z dwudziestukilku europejskich numerów telefonów, w której nie ma opcji polskiej. I teraz będzie anegdotka o ulubionym MacDonaldsie: jeśli myślisz, że trzecia kawa tego ranka zrobi ci dobrze, to nie zapomnij o nią poprosić kupując gorące mleko. Mówili? Mówili. Latte nie pobudza.

DSC_3673

Varenna, brzmi prawie jak wanna, dlatego albo nazywamy ją Veranną (trochę jak lato po hiszpańsku), albo Verandą, albo Vernazzą, która jest w zupełnie innej części Włoch.  I kiedy, nasz genueński host pytał, gdzie byłyśmy nie potrafiłysmy mu wyjaśnić. z resztą do tej pory nie mogę przypomnieć sobie tej nazwy.

W pociągach zwykle śpię. Już tak mam, że po każdym starcie przycinam komara. A tu się nie dało. Bo za każdym razem krzyczałyśmy: wow, wow, wow. Wzbudziło to zainteresowanie konduktorów, którzy usiedli za nami, żeby sprawdzić na co te ragazze tak krzyczą. I sami zaczęli krzyczeć que bello, que bello. Turystyczna rada: w pociągu dobrze jest usiąść po lewej stronie, coby nie przegapić widoku jeziora.

W Varennie było jak w ładnym miasteczku u podnóża Alp nad pięknym jeziorem, czyli dużo turystów-emerytów, którzy bynajmniej nie wyglądali na emerytowanych turystów. W związku z tym ceny, także dla emerytów, ale nie z Polski. Znalazłyśmy ładny stolik z widokiem na bogatych turystów, którzy mają widok na ładne jezioro i upiłyśmy się winem. Nie znam się na winach: lubię słodkie, a jak nie ma niczego innego, to wypiję każde. I tutaj polecam lombardzkie (czyli tutejsze) Sangue di Giuda. A jak gelato w Varennie to w tej oto gelaterii.

DSC_3769

DSC_3757

Wszystko co bezludzkie jest najlepsze. Wystarczy pogubić się w tych małych uliczkach i wchodzić w każdą bramę. Nam się udało znaleźć bezludzką plażę, gdzie bezwstydnie moczyłyśmy nagie stopy w wodzie. Ba! Nawet udało nam się zamknąć oczy i chwilę zdrzemnąć, do momentu, kiedy psiak nie wyskoczył z łódki swojego pana, żeby do nas zamerdać.

 

Reklamy

One thought on “Jak przejechać Włochy czyli Giro d`Italia – odc. 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s